Granie na instrumencie – pasja czy zawód

Trening w ciągu nauki gry na każdym instrumencie jest nie tyle rzeczą podstawową, co jedyną drogą do tego, aby nasze umiejętności nabrały wyrazu artystycznego a nie raptem rzemieślniczego korzystania z instrumentu.
Ludzie z różnych względów podejmują naukę gry na instrumencie – zazwyczaj jest to chęć wyrażenia siebie lub naturalny pociąg do muzyki, który objawia się ponadprzeciętnym poczuciem rytmu – ale zawsze umiejętność gry na instrumencie wiązać się będzie z pewnym prestiżem.

Teoria muzyki opowiada czasem o ludziach, takich jak Dave Brubeck, którzy nie znając nut potrafili nie tylko zagrać każdą melodię ale też fantastycznie improwizować – co jest dowodem na doskonałe czucie instrumentu i wyobraźnię muzyczną.
Na przestrzeni czasu zmieniała się przede wszystkim popularność instrumentów – kiedyś były tylko instumenty zwane dzisiaj klasycznymi i wymgały one wielkiego nakładu pracy aby swobodnie odtwarzać zapisane w postaci nut melodie.
Dopiero na początku dwudziestego wieku szeroko zaczęto wykorzystywać mało cenione do tej pory instrumenty – takie jak trąbka – znana w muzyce od 1813 roku a spopularyzowana dopiero przez muzyków jazzowych, którzy pokazali klasycznym muzykom alternatywę dla koncertów stricte filharmonijnych.
Wiele epok jazzu całkowicie przewartościowało nie tylko sposób podejścia do tworzenia muzyki ale przede wszystkim rozwinęły nowe gatunki muzyczne, które dziś odnoszą triumfy ale nikt nie pamięta, że niemal każdy gatunek współczesnej muzyki swoje początki bierze właśnie z jazzu.
Przypuszczalnie nowych muzyków do grania popycha wspomniany właśnie prestiż lub chęć kontynuowania tradycji, bo mało która ze sztuk przechowuje tak wielkie zapasy historii i potrafi odtworzyć emocje utworów skomponowanych dwieście lat temu.

Dodaj komentarz